BLOG – PRAKTYCZNA IMPROWIZACJA
Masz rację, ale nikt Cię nie słucha? Sekret mowy ciała i statusu
Znasz ten scenariusz?
Siedzisz na spotkaniu. Masz świetny pomysł. Czekasz na odpowiedni moment, odchrząkujesz i dzielisz się swoją analizą. Reakcja? Ktoś kiwa głową, ktoś patrzy w telefon. Temat umiera.
Pięć minut później kolega z działu obok (ten, który merytorycznie wie połowę tego, co Ty) rzuca dokładnie ten sam pomysł. Reakcja? „Genialne! Wpiszmy to w strategię!”.
Czujesz frustrację. Myślisz: „Czy oni są głusi? Czy mój mikrofon nie działa?”.
Mam dla Ciebie brutalną, ale wyzwalającą wiadomość: Twój mikrofon działa. Ale Twój nadajnik jest ustawiony na złej częstotliwości.
Problem nie leży w treści. Problem leży w sposobie nadawania, a konkretnie w czymś, co w improwizacji nazywamy STATUSEM.
Brutalna prawda o autorytecie
Pewnie słyszałeś o słynnej zasadzie Alberta Mehrabiana, że „słowa to tylko 7% komunikacji”. To mit. W biznesie merytoryka ma znaczenie (trudno „zagrać” twarzą wyniki finansowe).
Jednak jest w tym ziarno prawdy, które decyduje o Twoim sukcesie: Mowa ciała działa trochę jak Bramkarz w Klubie. Jeśli Twoja postawa, ton głosu i gesty krzyczą: „Boję się, nie jestem pewien, przepraszam, że żyję” – to „bramkarz” w głowach Twoich słuchaczy w ogóle nie wpuści Twoich mądrych słów do środka.
Zostaniesz odrzucony instynktownie, zanim zdążysz przedstawić argumenty.
Status Społeczny vs. Status Behawioralny (Wielkie Nieporozumienie)
Kiedy mówię o statusie, większość ludzi myśli o stanowisku, drogim zegarku czy tytule „CEO”. To jest status społeczny. On jest nadany z zewnątrz. Ale w improwizacji i psychologii interesuje nas Status Behawioralny. To jest to, co robisz tu i teraz.
Mój ulubiuony nauczyciel i twórca improwizacji, Keith Johnstone, odkrył fascynującą prawdę:
„Status to coś, co robisz ze swoim ciałem i głosem, aby podwyższyć lub obniżyć swoją pozycję względem rozmówcy”.
Możesz być Prezesem lub Prezeską (wysoki status społeczny), ale zachowywać się jak Stażysta lub Stażystka (niski status behawioralny). I odwrotnie. I zgadnij co? Ludzie instynktownie reagują na zachowanie, nie na wizytówkę.
Szef, który przeprasza, że żyje
Wyobraź sobie tę scenę. Do sali wchodzi Szef Zespołu. Pochyla głowę. Uśmiecha się przepraszająco. Jego ręce wędrują do twarzy (dotyka nosa, poprawia okulary). Mówi szybko, na wdechu: > „Słuchajcie, przepraszam, że przeszkadzam, wiem, że jesteście zarobieni, mam tylko taką małą prośbę, jeśli to nie problem…”
Jaki sygnał wysyła? „Jestem niegroźny. Nie atakujcie mnie. Mój czas jest mniej ważny niż wasz”. To jest podręcznikowy Niski Status. Mimo że ma władzę, jego ciało krzyczy o uległość. Zespół podświadomie przestaje go szanować.
A teraz spójrz w róg sali. Siedzi tam nowy Specjalista. Siedzi nieruchomo. Nie kiwa głową na każde słowo innych. Kiedy ktoś zadaje mu pytanie, on nie odpowiada od razu. Robi 2 sekundy pauzy, patrząc rozmówcy w oczy. Mówi wolno, niskim tonem, nie przerywając kontaktu wzrokowego. > „To nie zadziała. Musimy zmienić dostawcę.”
Jaki sygnał wysyła? „Jestem pewny siebie. Wiem, co mówię. Nie boję się waszej oceny”. To jest Wysoki Status. Ludzie milkną, gdy on mówi. Mimo że w hierarchii jest niżej.
Jak zhakować biologię?
Większość ekspertów traci autorytet nieświadomie. Robią to poprzez drobne „tiki uległości”, które ewolucyjnie miały nas chronić przed atakiem silniejszego (lub inaczej mówiąc, przed unikaniem konfliktów) . Chcesz być słuchany? Musisz wyeliminować szumy ze swojego nadajnika.
Oto różnice, których uczymy na szkoleniach z zachowań statusowych:
| Cecha | NISKI STATUS (Sygnał: „Lubcie mnie”) | WYSOKI STATUS (Sygnał: „Szanujcie mnie”) |
|---|---|---|
| Głowa | Częste potakiwanie (nawet gdy się nie zgadzasz). | Nieruchoma. Oszczędne ruchy. |
| Oczy | Uciekanie wzrokiem, częste mruganie. | Długi, spokojny kontakt wzrokowy. |
| Dłonie | Dotykanie twarzy, szyi (sygnał stresu). | Z dala od twarzy. Otwarte lub splecione, ale spokojne. |
| Czas | Odpowiadanie natychmiast (lęk przed ciszą). | Pauza przed odpowiedzią. Komfort w ciszy. |
| Przestrzeń | Kurczenie się, krzyżowanie nóg. | Zajmowanie miejsca, swobodna postawa („manspreading”). |
| Dźwięk | „Yyyy”, „Eeee” przed zdaniem. | Czysty start. Cisza zamiast „Yyy”. |
Charyzma to nie magia. To technika.
Wielu moich uczestników szkoleń myśli: „Albo się z tym rodzisz, albo nie”. To nieprawda. Status to technika mięśniowa. To sposób oddychania. To kontrola nad odruchem dotykania szyi. To umiejętność wytrzymania 3 sekund ciszy bez paniki. I da się tego nauczyć, tak by było spójne z Tobą.
Keith Johnstone uczył swoich studentów, by traktowali status jak windę.
- Czasem musisz zjechać w dół (żeby kogoś pocieszyć, zbudować empatię – niski status bywa przydatny!).
- Czasem musisz wjechać na samą górę (żeby przejąć kontrolę w kryzysie).
Mistrzostwo polega na tym, że to TY wybierasz piętro, a nie Twoje lęki.
Jeśli masz rację, ale nikt Cię nie słucha – przestań polerować argumenty. Zacznij polerować mowę ciała. Bo prawda powiedziana szeptem i ze wzrokiem wbitym w podłogę… rzadko wpłynie na innych, tak by ich zmienić.
Chcesz przejąć kontrolę nad tym, jak odbierają Cię inni?
Czytanie o tym to jedno. Poczucie tego w ciele to drugie. Autorytetu nie nauczysz się z książki, tak jak nie nauczysz się pływać z podręcznika. Musisz wskoczyć do wody.
Zapraszam Cię na szkolenie Zachowania Statusowe w Praktyce. To nie jest nudny wykład. To poligon doświadczalny.
W jeden weekend nauczysz się:
- Jak wchodzić do pokoju, by rozmowy cichły.
- Jak wykorzystać mowę ciała do wygaszania konfliktów i budowania porozumienia.
- Jak świadomie obniżać status, by budować sympatię, i podwyższać go, by budować autorytet.
Przestań być niewidzialnym ekspertem. Stań się Liderem/ką, którego/ej się słucha.





