Dlaczego bycie zrozumianym jest przereklamowane?

Dzisiaj będzie trochę osobiście, a trochę rozwojowo.
Przez kilkanaście lat żyłem z mantrą, która była moim drogowskazem: „Nie musisz być lubiany, ważne, żebyś był zrozumiany”.
To przekonanie dawało mi siłę. Zdejmowało ze mnie presję bycia „miłym” i starania się o aprobatę. Dzięki niemu miałem odwagę mówić wprost o rzeczach niewygodnych (dla mnie lub kogoś). Wierzyłem, że jeśli tylko wytłumaczę drugiej stronie, skąd biorą się moje emocje, jaka jest moja motywacja i co mną kieruje – to zbudujemy głębszą więź. Wierzyłem, że kluczem do bliskości jest pełne poznanie.
Ale przez ostatni rok, który mocno dał mi w kość, coś się zmieniło.
Trafiłem na różne sytuacje (i ludzi), przy których ta strategia kompletnie zawiodła. Próbowałem tłumaczyć, wyjaśniać, odsłaniać wnętrze… i zderzałem się ze ścianą. Wpadłem w pułapkę desperackiego starania się o zrozumienie przez osoby, które po prostu nie były w stanie mnie zrozumieć (i to nie jest zarzut, to też jest ok).
Aż w końcu doznałem olśnienia. Jedno zdanie, które gdzieś usłyszałem (nawet nie pamiętam gdzie), zdjęło mi z barków ogromny ciężar:
„Ludzie są w stanie poznać Ciebie tylko na tyle głęboko, na ile poznali samych siebie”.
Pułapka Tłumaczenia Siebie
Wielu z nas spędza życie, desperacko próbując wytłumaczyć innym swoje wnętrze. „Dlaczego tego nie widzisz? Dlaczego nie czujesz tego, co ja?, dlaczego nie chcesz mnie zrozumieć?”
Wierzymy, że jeśli tylko dobierzemy lepsze słowa, jeśli zrobimy „lepszą prezentację” naszych uczuć, to w końcu nastąpi to magiczne „klik” i zostaniemy objęci zrozumieniem.
To iluzja.
Nikt nie da Ci tego, czego nie ma
W psychologii są takie pojęcia jak Pojemność Emocjonalna i Projekcja.
- Metafora Naczynia: Drugi człowiek jest jak naczynie. Jeśli jego naczynie na emocje (wgląd w siebie) ma pojemność małej szklanki, a Ty próbujesz wlać tam ocean swoich przeżyć – woda się rozleje. Nie dlatego, że szklanka jest „zła”. Dlatego, że jest mała. Nie możesz oczekiwać głębi od kogoś, kto nie ma do tego własnego wglądu.
- Ślepota na własny Cień: Jeśli ktoś całe życie wypiera swój smutek (uznając go za słabość), to kiedy Ty przyjdziesz do niego ze swoim smutkiem, on nie zobaczy Twojego bólu. Zobaczy „histerię” lub „słabość”. Nie jest w stanie dać Ci empatii w obszarze, którego sam w sobie nie zaakceptował.
- Lustro Wglądu: Ludzie czytają nas przez pryzmat własnych doświadczeń. Jeśli ktoś nigdy nie zaryzykował nigdy pójścia za marzeniem, ryzykiem finansowym, czy robieniem czegoś w imię idei. Twoją odwagę zinterpretuje jako lekkomyślność. Ale pamiętaj, że to nie jest ocena Ciebie. To raport z ich własnych lęków.
Oczekiwanie głębokiego zrozumienia od kogoś, kto nie ma kontaktu z własnym wnętrzem, jest jak proszenie osoby niewidomej o opisanie kolorów tęczy. To prosta droga do frustracji.
Uwolnienie: Od Walidacji do Ekspresji
Zrozumienie tego mechanizmu jest bardzo uwalniające.
Jeśli przyjmiesz, że niektórzy ludzie po prostu nie mają „oprogramowania”, by otworzyć Twój plik – przestajesz brać to do siebie. Przestajesz myśleć: „Co ze mną jest nie tak, że oni mnie nie widzą?”.
Zaczynasz myśleć: „Aha, oni po prostu nie mają dostępu do tej częstotliwości”.
I wtedy nadchodzi moment transformacji
Przestajesz szukać Walidacji (potwierdzenia swojej wartości poprzez zrozumienie w oczach innych) i zaczynasz szukać Ekspresji (wyrażania siebie dla samej radości bycia autentycznym).
Bycie zrozumianym jest miłe. Ale bycie autentycznym – nawet w obliczu niezrozumienia – jest tu kluczowe. Podobnie jak ważny jest balans między dawaniem a braniem w relacjach. Więc zamiast biegać za ludźmi i prosić, by Cię zrozumieli i zaakceptowali, bądź sobą tak wyraźnie, by ci, którzy mają podobną głębię, mogli Cię znaleźć sami.
A reszta ludzi? Reszta niech ogląda spektakl, którego fabuły do końca nie łapie. I to też jest okej.
Czytaj też:
Czytaj też:
- Czy warto wierzyć w dobre intencje innych ludzi?
- Dlaczego dwoje ludzi widzi ten sam świat zupełnie inaczej?
- Balans między sobą a innymi — Tak, i…
Chcesz przećwiczyć to, o czym czytasz, zamiast tylko o tym przeczytać?
Zobacz karty do ćwiczenia
Badania i źródła
- Ickes, W. (red.). (1997). Empathic Accuracy. Guilford Press.
- Gross, J.J. (1998). The emerging field of emotion regulation: An integrative review. Review of General Psychology, 2(3), 271–299. https://doi.org/10.1037/1089-2680.2.3.271
Michał Mącznik
Prowadzę warsztaty od 2007 roku, praktyczną improwizację od 2009 — wtedy w Polsce nie było od kogo się jej nauczyć, więc uczyłem się na własnych salach. Współautor „Praktycznej Improwizacji". Piszę o statusie, spontaniczności i tym, co naprawdę wynika z badań.
WPI — Warsztaty Praktycznej Improwizacji, Poziom 1
Osiem spotkań w Krakowie, w małej grupie. Praktyka, nie teoria — ćwiczysz na żywo to, o czym czytasz.
Start 8 lutego · zostało 8 miejsc
★★★★★
„Po trzech spotkaniach przestałam układać zdania w głowie, zanim je powiem.”
Nina · absolwentka WPI P1
Tych dwóch sekund nie skrócisz czytaniem
Potrzebujesz sali, grupy i kogoś, kto patrzy. Osiem spotkań w Krakowie — od tego zaczyna każdy, kto tu trafia.
Czytaj dalej
- 8 listopada, 202626,4 min
Alan Pakosz, dyrektor i założyciel ImproFestu, o tym, kto wybiera grupy, ile to kosztuje i dlaczego niektórzy wracają co roku.
- 7 października, 202616,7 min
TL;DR: Szkoła uczy rzeczy potrzebnych, a przy okazji trzech lekcji, które potem utrudniają dorosłym spontaniczność: że błąd to kara, że liczy się wynik, a nie droga, i że ktoś zawsze ocenia. Żadne badanie nie dowodzi, że to szkoła tak ustawiła dorosłych. Są za to dobre dowody na pojedyncze mechanizmy: nagrody, oceny, pochwały i presję. Jest też kilka prostych rzeczy, które rodzic i nauczyciel mogą zmienić od jutra.Szkoła zabija kreatywność. Szkoła [...]
- 5 października, 202616,9 min
Co badania mówią o tym, jak odbiera nas głos: wysokość, tempo, pauzy i przerywanie. Przegląd badań z perspektywy zachowań statusowych.
- 9 września, 202613,1 min
Wracasz z randki i układasz sobie w głowie raport z porażki. Nie zażartowałeś ani razu tak, jak żartujesz przy znajomych. Nie zadałeś tego jednego pytania, które naprawdę cię ciekawiło — poszło bezpieczne „i co robisz zawodowo?”. Historia, którą opowiadasz przy stole tak, że ludzie się śmieją, wyszła w wersji skróconej, żeby nie zająć za dużo czasu. Przez półtorej godziny siedziała tam wersja ciebie ustawiona na „nie zepsuć” — i [...]
- 7 września, 202610,4 min
— Dobra, ale co ja mam z tym zrobić w poniedziałek? To pytanie padło na Impro Labie, w środku wieczoru, po ćwiczeniu, które akurat wyszło wszystkim rewelacyjnie. Sala rozgrzana, ludzie się śmiali, ktoś powiedział, że pierwszy raz od dawna nie sprawdzał w głowie, jak wypada. I wtedy padło to pytanie: co z tym zrobić w poniedziałek rano, przy biurku, bez dwudziestu osób obok i beze mnie, stojącego z boku [...]
- 1 września, 20268,6 min
Znasz to zdanie, którego nie powiedziałeś. Ktoś na spotkaniu rzuca temat, ty masz odpowiedź — dobrą, celną, twoją. I zanim ją wypuścisz, sprawdzasz. Czy na pewno pasuje. Czy nie zabrzmi głupio. Czy ktoś nie pomyśli, że się wymądrzasz. Sprawdzenie trwa dwie sekundy. Po dwóch sekundach rozmowa jest już gdzie indziej. Czterdzieści minut później ktoś inny mówi prawie to samo. Mniej precyzyjnie, ale mówi. Ludzie kiwają głowami, ktoś się śmieje, temat [...]