BLOG – PRAKTYCZNA IMPROWIZACJA

Odpuść kontrolę i wrzuć na luz. Czego improwizacja uczy o radzeniu sobie ze stresem i perfekcjonizmem?
Historia improwizacji cz.3: Keith Johnstone, status i theatre sportsKrótka Historia Impro cz.3 - Keith Johnstone, urok bycia „przeciętnym” i oswajanie Statusu

Ostateczna wolność. Czym jest elastyczność psychologiczna i jak pozwala przejąć stery nad życiem?

Znasz to uczucie, prawda? Odbierasz maila od szefa o treści: „Musimy pilnie porozmawiać”. Albo Twój partner po powrocie z pracy rzuca w progu krótkie, oschłe: „Znowu bałagan”.

Co się dzieje w ułamku sekundy? Twój żołądek się zaciska. Krew uderza do głowy. W umyśle natychmiast odpala się gotowy skrypt: panika, złość albo chęć ucieczki. Zanim w ogóle zdążysz logicznie pomyśleć, już krzyczysz, tłumaczysz się lub zamykasz w sobie.

Większość z nas uważa się za ludzi wolnych. Ale prawda jest taka, że przez 90% dnia jesteśmy zakładnikami własnego autopilota. Jesteśmy bezbronnymi maszynami działającymi w najprostszym trybie: bodziec ➔ natychmiastowa reakcja.

Gdzie w tym wszystkim jest wolność? Odpowiedź na to pytanie sformułował człowiek, który przeszedł przez piekło na ziemi.

Lekcja z obozu zagłady: Odkrycie Viktora Frankla

Viktor Frankl był wybitnym austriackim psychiatrą. W czasie II wojny światowej trafił do nazistowskich obozów koncentracyjnych, w tym do Auschwitz. Stracił tam wszystko – dorobek życia, wolność fizyczną, godność, a także całą swoją rodzinę. Został odarty z człowieczeństwa i sprowadzony do numeru wytatuowanego na przedramieniu.

Z obiektywnego punktu widzenia, Frankl nie miał absolutnie żadnego wpływu na swoją rzeczywistość. Nie mógł zadecydować, co zje, gdzie pójdzie, ani czy dożyje jutra. A jednak, to właśnie w tym najmroczniejszym miejscu na ziemi, dokonał swojego największego odkrycia.

Zauważył, że nawet w tak nieludzkich warunkach, niektórzy więźniowie zachowali iskrę człowieczeństwa – oddawali innym swoją ostatnią kromkę chleba, pocieszali słabszych, zachowywali godność. Jak to możliwe?

Odpowiedzią jest to, co Frankl w swojej słynnej książce Człowiek w poszukiwaniu sensu określił absolutnym fundamentem naszej egzystencji:

„Człowiekowi można odebrać wszystko z wyjątkiem jednego – ostatniej z ludzkich wolności: wyboru swojej postawy w każdych okolicznościach, wyboru swojej własnej drogi.”

To wstrząsające doświadczenie stało się podwaliną potężnej koncepcji, którą wiele lat później Stephen Covey (autor „7 nawyków skutecznego działania”) ujął w genialnych słowach:

„Pomiędzy bodźcem a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży nasza wolność i moc wyboru naszej odpowiedzi”.

Frankl zrozumiał ostateczną prawdę: oprawcy mogli zabrać mu wszystko, ale nie mogli zabrać mu wyboru tego, jakzareaguje na to, co go spotyka. Bodziec (np. cierpienie czy agresja) nie musi automatycznie wywoływać instynktownej reakcji. Jeśli potrafisz zatrzymać się w tej „przestrzeni” choćby na ułamek sekundy, to Ty decydujesz, kim będziesz.

Terapia ACT i narodziny Elastyczności Psychologicznej

Dziesięciolecia później nauki Frankla stały się jednym z filarów potężnego nurtu w psychologii: Terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT), stworzonej przez dr. Stevena C. Hayesa.

Twórcy ACT zauważyli, że współczesny człowiek (choć nie żyje w obozie) również buduje sobie klatkę – klatkę z własnych, lękowych myśli i ograniczających przekonań. Myślimy: „Jestem do niczego”, traktujemy to jako absolutny fakt i rezygnujemy z działania.

Ważna uwaga: ACT nie uczy, jak „myśleć pozytywnie”, ani jak pozbyć się stresu raz na zawsze (całkowite usunięcie trudnych emocji z naszego życia jest biologicznie niemożliwe – choć możemy je skutecznie regulować). Zamiast tego, ACT uczy Elastyczności Psychologicznej.

Czym ona jest? Elastyczność psychologiczna to dokładnie ta „przestrzeń” między bodźcem a reakcją. To zdolność do bycia w 100% obecnym „tu i teraz”, zauważenia swoich trudnych myśli i emocji bez jałowej walki z nimi, a następnie… podjęcia działania w oparciu o własne Wartości, a nie o strach.

To przejście z roli posłusznego Aktora miotanego emocjami, do roli Głównego Reżysera, który mówi: „Okej, widzę, że mój umysł właśnie panikuje. Przyjmuję to. Ale ja sam decyduję, jaki krok wykonam w tej scenie”.

Jak to wygląda w praktyce? (3 życiowe scenariusze)

Brzmi jak filozofia dla mnichów na szczycie góry? Wcale nie. To narzędzie jest piekielnie praktyczne. Zobaczmy, jak Elastyczność Psychologiczna zmienia układ sił w najtrudniejszych, codziennych momentach:

1. W związku: Ucieczka z ringu

  • Sytuacja: Zmęczony partner wraca do domu i rzuca uszczypliwą uwagę na temat nieumytych naczyń.
  • Autopilot (Sztywność): Bodziec uderza. Odczuwasz złość. Natychmiast odszczekujesz: „A ty wczoraj zostawiłeś skarpetki na środku salonu!”. Rozpoczyna się bezsensowna kłótnia, która rujnuje Wam wieczór.
  • Elastyczność (Przestrzeń wyboru): Słyszysz uwagę. Czujesz złość. Ale bierzesz głęboki wdech i wchodzisz w Pauzę. Myślisz: „Zauważam, że czuję ogromną złość. Mój umysł chce teraz zaatakować. Ale co jest moją wartością? Udowadnianie racji, czy spokojny wieczór z osobą, którą kocham?”. Wybierasz to drugie. Odpowiadasz spokojnie: „Miałem ciężki dzień, umyję je za chwilę. A ty jak się trzymasz?”. Gaszysz pożar, zanim w ogóle wybuchł.

2. W pracy: Koszmar perfekcjonisty

  • Sytuacja: Dostajesz od szefa ogromny, nowy projekt, do którego nie czujesz się w 100% przygotowany.
  • Autopilot (Sztywność): Wewnętrzny Cenzor włącza syrenę: „Zaraz wszyscy odkryją, że nic nie potrafisz. Zrezygnuj albo pracuj po nocach, aż padniesz”. Sklejasz się z tą myślą. Dopada Cię paraliż analityczny i prokrastynacja.
  • Elastyczność (Przestrzeń wyboru): Zauważasz panikę. Dokonujesz tzw. defuzji poznawczej (odklejenia się od myśli). Mówisz do siebie: „Oho, mój umysł znów puszcza mi stary film pt. 'Jestem beznadziejny’. Dziękuję ci, umyśle, za ostrzeżenie. Ale moją wartością jest rozwój zawodowy”. Bierzesz ten lęk do plecaka i pomimo trzęsących się rąk, wysyłasz pierwszego, niedoskonałego maila organizacyjnego. Działasz wraz z lękiem, a nie przeciwko niemu.

3. W otoczeniu społecznym: Lęk przed oceną

  • Sytuacja: Jesteś na spotkaniu branżowym. Chciałbyś zabrać głos i podzielić się genialnym pomysłem, ale sala pełna jest ekspertów.
  • Autopilot (Sztywność): Myślisz: „Będę brzmiał głupio, wyśmieją mnie, lepiej będę milczeć i się nie wychylać”. Pozwalasz, by strach przed oceną zadecydował o Twoim życiu. Znowu znikasz w cieniu.
  • Elastyczność (Przestrzeń wyboru): Akceptujesz fakt, że się stresujesz (improwizacyjne „Tak, i…”). Wiesz, że Twoje serce bije szybciej, ale rozumiesz, że Ty to nie jest Twój lęk. Twoją rdzenną wartością jest dzielenie się wiedzą i odwaga. Liczysz w myślach: „3, 2, 1” i podnosisz rękę, zanim stary nawyk zdąży Cię zablokować. Godzisz się na to, że Twój głos może zadrżeć, i uśmiechasz się do własnej niedoskonałości.

Twój wybór

Viktor Frankl zostawił nam brutalną, ale najpiękniejszą lekcję. Nie mamy kontroli nad tym, co rzuca nam świat. Nie unikniemy korków na mieście, trudnych klientów, chorób, złych dni partnera, ani galopujących, natrętnych myśli w naszej własnej głowie. To wszystko po prostu będzie się działo.

Ale to, co zrobisz w tej mikrosekundzie po otrzymaniu ciosu – to zależy tylko od Ciebie.

Elastyczność psychologiczna to mięsień. Na początku pauza będzie trwała ułamek sekundy i często wrócisz do starych nawyków. Ale z każdym kolejnym razem, kiedy zamiast ślepo reagować, zapytasz siebie: „Czy to działanie zbliża mnie do moich wartości, czy tylko karmi mój strach?”, będziesz odzyskiwać kontrolę.

Wyrwij stery swojemu autopilotowi. W końcu to Twój Teatr. Zagraj w nim tak, jak Ty tego chcesz.

🎬 Od teorii do praktyki: Chcesz wyjść na scenę?

Sama wiedza intelektualna często nie wystarcza, by oszukać układ nerwowy w silnym stresie. Ten „mięsień elastyczności” trzeba po prostu fizycznie wytrenować. Gdzie to zrobić?

1. Budowanie fundamentów (WPI Poziom 1) Szybkiego reagowania, wychodzenia z „gadającej głowy” do ciała oraz pełnej akceptacji niespodziewanej rzeczywistości (magicznego „Tak, i…”) uczymy na naszych Warsztatach Praktycznej Improwizacji – Poziom 1. To idealne miejsce na start, by przestać bać się nieoczekiwanego.

2. Zaawansowana praca z Reżyserem (WPI Poziom 3) Jeśli czujesz, że masz już tę bazę, ale Twój autopilot jest wyjątkowo uparty, a Wewnętrzny Krytyk nie daje Ci żyć, zapraszam na kolejny etap. Koncepcja luki między bodźcem a reakcją, defuzja poznawcza i głęboka, reżyserska praca z własnym umysłem to absolutny fundament tego, co robimy na naszym najbardziej zaawansowanym kursie: WPI Poziom 3 (Teatr Umysłu).

To właśnie tam, na bezpiecznej sali szkoleniowej, zdejmujemy maski i uczymy się, jak na stałe usiąść w fotelu Głównego Reżysera swojego życia.

Podziel się tym wpisem na swoich social mediach!

O autorze: Michal Macznik

Michał Mącznik – Trener z 18-letnim doświadczeniem, specjalista od Praktycznej Improwizacji i komunikacji. Założyciel i prezes Comedy Lab. Improwizator sceniczny. Łączy techniki impro z psychologią i nauką, dostarczając świeżą jakość w rozwoju osobistym.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub w jakiś sposób Ci pomógł, możesz mi w zamian postawić kawę przez BuyCoffe.to 😉