BLOG – PRAKTYCZNA IMPROWIZACJA
Odpuść kontrolę i wrzuć na luz. Czego improwizacja uczy o radzeniu sobie ze stresem i perfekcjonizmem?
Znasz ten stan? Budzisz się rano, masz w głowie idealnie ułożony plan dnia. Wiesz, co powiesz na spotkaniu o 10:00, jak sprawnie ogarniesz maile i co ugotujesz na obiad. Czujesz się jak genialny reżyser doskonałego, przewidywalnego filmu.
A potem… o 8:15 wylewasz kawę na czystą koszulę. Na spotkaniu klient zadaje pytanie, na które nie znasz odpowiedzi. W drodze powrotnej utykasz w gigantycznym korku.
Jak reaguje Twoje ciało? Spięty kark, zaciśnięta szczęka i potężna fala frustracji. W Twojej głowie natychmiast odpala się Wewnętrzny Krytyk, który zaczyna swój toksyczny monolog: „Znowu to samo! Zawsze musisz coś zepsuć. Dlaczego nie przewidziałeś tego korka? Wyszłaś na idiotkę na tym spotkaniu”.
Próbujemy kontrolować wszystko wokół nas, naiwnie wierząc, że dzięki temu będziemy bezpieczni. Prawda jest jednak brutalna: im mocniej trzymasz kierownicę, tym bardziej bolą Cię ręce na każdym wyboju.
A co, gdyby dało się żyć z dużo większym luzem? Bez presji bycia nieomylnym? Odpowiedzi na te pytania nie znajdziesz w kolejnym podręczniku zarządzania czasem. Znajdziesz ją… na scenie teatru improwizowanego.
Iluzja kontroli vs. Potęga Odpuszczania
Większość naszego codziennego stresu nie bierze się z samych problemów. Bierze się z naszej niezgody na rzeczywistość.
Tracimy gigantyczne ilości energii na kłócenie się z faktami. Wkurzamy się na deszcz, że pada. Irytujemy się na szefa, że znowu zmienił zdanie. Walczymy z czymś, co już się wydarzyło.
W improwizacji scenicznej aktorzy nie mają scenariusza. Nie wiedzą, co za sekundę powie ich partner. Gdyby próbowali na siłę przepchnąć swój własny, wymyślony w kuluarach plan – scena by natychmiast umarła. Dlatego fundamentem impro jest zasada „Tak, i…” (czyli radykalna zgoda na rzeczywistość).
Odpuszczanie kontroli nie oznacza poddania się ani bierności! Oznacza po prostu powiedzenie „TAK” temu, co się właśnie wydarzyło, i zaprzestanie z tym jałowej walki.
- Korek na drodze? TAK, stoję w korku. Nie mam na to wpływu. I… co mogę z tym teraz zrobić? Może posłucham tego podcastu, na który od tygodnia nie miałem czasu? Kiedy przestajesz szarpać się z losem, odzyskujesz elastyczność i władzę nad swoimi reakcjami.
Pułapka perfekcjonizmu i prawo do błędu
Dlaczego tak bardzo boimy się nieprzewidywalnych sytuacji? Bo panicznie nienawidzimy popełniać błędów.
Od szkoły podstawowej uczono nas, że za złą odpowiedź jest jedynka i czerwony długopis. Jako dorośli wchodzimy w tryb perfekcjonistów – zakładamy ciężką zbroję „Eksperta”, żeby nikt, nigdy nie przyłapał nas na niewiedzy lub potknięciu. Ta zbroja potwornie wyczerpuje.
W impro uczymy się czegoś absolutnie wyzwalającego: celebrowania błędów.
Kiedy aktor na scenie potknie się, przekręci słowo albo pomyli imię partnera, nie kuli się w sobie i nie przeprasza. Rozkłada szeroko ręce, uśmiecha się od ucha do ucha i krzyczy do widowni: „TeeReee!„ (nazywamy to Cyrkowym Ukłonem).
Wyobraź sobie, o ile lżejsze byłoby Twoje życie, gdybyś dał/a sobie wreszcie prawo do bycia nieidealnym. Powiedziałeś głupotę na spotkaniu? Zapomniałeś załącznika w mailu? Trudno. Zrób w głowie wielkie TeeReee!, wybacz to sobie w ułamku sekundy i graj dalej.
Ludzie i tak nie ufają chodzącym, bezbłędnym robotom. Ufają i lgną do tych, którzy mają do siebie dystans i potrafią śmiać się z własnych potknięć.
Uciszanie wewnętrznych dialogów (Moc „Tu i Teraz”)
Nasz brak luzu to bardzo często efekt uboczny zjawiska, które nazywamy overthinkingiem. W trakcie rozmowy z bliską osobą często wcale jej nie słuchasz – w głowie wciąż analizujesz to, co powiedziałeś wczoraj, albo martwisz się tym, co zrobisz jutro. Twój umysł bez przerwy mieli własne scenariusze.
Improwizacja to najszybsza siłownia dla uważności (mindfulness). Kiedy jesteś na scenie i nie masz scenariusza, nie możesz uciec do własnej głowy. Twój mózg jest zmuszony wejść w tryb radykalnej obecności (Uptime). Musisz słuchać każdego oddechu i słowa swojego partnera, obserwować przestrzeń, być w 100% „Tu i Teraz”.
Jak przenieść to do życia? Kiedy czujesz, że zalewa Cię stres i gonitwa myśli, zrób dwie rzeczy:
- Zrób pauzę. Nie reaguj od razu z automatu. Odczekaj 3 sekundy.
- Wyjdź z głowy do ciała. Zwróć uwagę na jeden fizyczny detal wokół siebie. Jakiego koloru są oczy Twojego rozmówcy? Jaki dźwięk dobiega zza okna?
To drobne przekierowanie uwagi z wewnątrz (z głowy) na zewnątrz fizjologicznie uspokaja układ nerwowy i ucisza krzyczącego Wewnętrznego Cenzora.
🚀 Odzyskaj luz w swoim życiu (Zaczynamy 30 kwietnia!)
Wiedza z psychologii czy z tego artykułu jest świetna, ale ma jeden haczyk – nasz mózg uczy się radzenia sobie ze stresem i błędem nie poprzez czytanie o nich, ale poprzez ich fizyczne doświadczanie. Żeby nauczyć się luzu, Twój układ nerwowy musi poczuć „bezpieczny dyskomfort” w praktyce.
Dlatego stworzyłem miejsce, w którym dokładnie to trenujemy. Bez oceny, bez korporacyjnej spiny i z ogromną dawką śmiechu.
Jeśli masz dość perfekcjonizmu, ciągłego kontrolowania wszystkiego i chcesz wreszcie obudzić w sobie autentyczną, pewną siebie spontaniczność – zapraszam Cię na Warsztaty Praktycznej Improwizacji (WPI) – Poziom 1.
Nie musisz być śmieszny. Nie musisz być aktorem. Wystarczy, że przyjdziesz dokładnie taki, jaki jesteś – z całym swoim bagażem, stresem i obawami. Na tej sali zmienimy Twoje błędy w Twoją największą siłę.
🔥 Najbliższa edycja WPI Poziom 1 startuje już 30 kwietnia (8 czwartków)!
Jako, że chciałbym zapełnić ostatnie miejsca. To dla czytelników i czytelniczek bloga mam dwa kody rabatowe które można podać w koszyku:
Kod: WIECEJ-LUZU
kod obniży cenę warsztatów o 200 zł (również w pakiecie z Zachowaniami Statusowymi)
👉 Sprawdź szczegóły i zarezerwuj swoje miejsce.
Zdejmij zbroję. Odpuść kontrolę. Zobacz, jak fajnie jest czasem po prostu zaimprowizować. Do zobaczenia na sali!
Podziel się tym wpisem na swoich social mediach!
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub w jakiś sposób Ci pomógł, możesz mi w zamian postawić kawę przez BuyCoffe.to 😉




